Obserwatorzy

wtorek, 28 sierpnia 2012

Carmex- balsam do ust

Witasek. Jakiś czas temu pisałam wam, że otrzymałam produkt do testowania od CARMEX balsamu do ust i dziś właśnie o nim recenzja. Dodam, że testowanie tego produktu było czystą przyjemnością :) 
Nie mam wielkich problemów z ustami, jednak po stosowaniu carmex, moje usta stały się jeszcze piękniejsze. Nakładając balsam na usta czujemy natychmiastowe odświeżenie i chłodzenie. 
Carmex jest świetny na popękane i suche usta, po 2 dniach stosowania widać efekty! 
Świetnie chroni usta można powiedzieć, że przed wszystkim co dla nich niebezpieczne. Jest to świetny i wydajny balsam, za naprawdę niską cenę! 



Dziś otrzymałam darmową próbkę płynu do płukania soczewek, oraz pojemniczek na soczewki, jednak czekalam na niego bardzoooo długo.


Chciałam wam także podziękować za to, że odwiedzacie mojego bloga, oraz za obserwujących ponieważ jest ich już ponad 100! DZIĘKUJĘ :D 
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę.



21 komentarzy:

  1. Uwielbiam Carmex. Ciekawe, czy ten w słoiczku różni się jakoś znacząco od tego w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam z wielu opinii, że Carmex jest super. Muszę też wypróbować.:)

    http://free-to-be-myself-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię carmexu. Wśród tych wszystkich zachwytów nad nim ja zawsze będę tą na NIE! ;P Tisane moja miłość ♥ hehe :P
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Carmex, już nie raz ratował moje biedne usta :P
    Bardzo fajny blog. Dodaję do obserwowanych. Ja dopiero zaczynam i wsparcie się przyda, wieć zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam carmex ale to nie jest mój ulubiony balsam ;)
    Zapraszam Cię do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Carmex też oceniam wysoko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej! ŚWIETNY BLOG. W wolnej chwili zapraszam do mnie
    http://www.wizianet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ciągle się zbieram, żeby sobie ten Carmex kupić wreszcie, ale mam mnóstwo innych pomadek i na razie uwielbiam tę z Inglot - bezbarwną i zwykłą wazelinę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię Carmex, idealnie sprawdza się w zimowe mrozy jak i w upały :)

    OdpowiedzUsuń
  10. może i ja się skusze i kupie ten Carmex ponieważ dużo osób jest zadowolona z niego :)
    bardzo ładny blog, pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. No to ja też kupuję Carmex :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć cześć, śledzimy siebie nawzajem i mam do Ciebie wieeelką prośbę: skomentuj ten post: http://szelkaszel.blogspot.com/2012/04/fashionphilosophy-czyli-historia-mojego.html Będę niezmiernie wdzięczna, bardzo mi na tym zależy. Jeśli masz chwilkę to pokomentuj też resztę postów z FW a na pewno jakoś się odwdzięczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uzywam tego plynu, a skad zamowilas probki?

    OdpowiedzUsuń
  14. ja dostałam carmex w ramach współpracy, jest naprawde świetny :)http://mama-laurki-testuje.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  15. carmex musze w koncu wyprobowac

    u mnie do wygrania dowolona para butów, zapraszam: http://madame-chocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham carmexy! :) Wciąż jednak nie mogę upolować tego miętowego :)
    Ten płyn też sobie zamówiłam..ale nie wiem po co skoro soczewek nie noszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię carmex ;) mam wiśnię i truskawkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Carmex - naczytałam się tyle superlatywów, że koniecznie muszę wreszcie sięgnąć. Dzięki za bardzo przekonującą rekomendację :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Używałam go przez kilka lat jeszcze jak go w Polsce nie było. Wydawał mi się inny niż ten dostępny teraz w naszym kraju. Może to już znudzenie tym produktem ale jakoś coraz bardziej przeszkadza mi jego zapach i nie mogę go skończyć,teraz przerzuciłam się na kremy Tender Care z Oriflame, mam zapas o smaku czekolady i dlatego ten biedaczek Carmex stoi w łazience i czeka :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję wam za wszystkie komentarze:*
Jeśli masz ochotę zostaw link do swojego bloga, ale bez tego też go odwiedzę :)